Strony

niedziela, 21 kwietnia 2013

Idąc za ciosem...


sprawiłam mojemu lapkowi nowiutkie, mięciutkie ubranko...

Już nie będzie ganiał w reklamówce :D





Dziękuję za odwiedziny ;)

Pierwsze szycie maszynowe

Ufff... udało się.

Efektem moich ostatnich prac jest taka oto poszewka na poduszkę:



To moja pierwsza praca wykonana na maszynie do szycia, ba to w ogóle moje pierwsze szycie na maszynie.
Dlatego jest krzywo, niedokładnie i nieprecyzyjnie.

Ale jestem dumna jak paw! Bo uszyłam coś sama!

Na swoją obronę mam tylko to, że dopiero na ostatnim szyciu zorientowałam się, że mam za mało dociśniętą stopkę i dlatego mi się tak materiał "ślizga" :D:D

Ponadto jak na pierwszy raz ambitnie podeszłam do sprawy i już na początku rzuciłam się na patchwork, do tego z ociepliną pikowaniem a'la lot trzmiela;)




Dziękuję za odwiedziny ;)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Marzycielniki

Dwa wyjątkowe marzycielniki, dla dwóch wyjątkowych duszyczek. Jeden dla młodziudkiej duszyczki drugi dla tej bardziej dojrzałej z wariantem męskim ;)




środa, 3 kwietnia 2013

Promarkerowy pierwszy raz

Witam po kolejnych świętach ;)

Oto moje pierwsze próby promarkerowe - oczywiście moje jest jest jedynie kolorowanie a stempel pobrany z neta. Biorąc pod uwagę moje TOTALNE BEZTALENCIE  w temacie rysowania odręcznego efekty świadczą o tym, jak fajnym narzędziem są promarkery...


środa, 16 stycznia 2013

Witam po świętach...

No i znowu mnie dawno nie było....

to wszystko przez te święta, naprodukowałam się filcowych figurek na prezenty świąteczne - w Wigilie wbijałam jeszcze igłę. Tak szybko zleciał ten czas, że wszystkie filcowe potworki poszły w świat bez obfotografowania :(

Dlatego pisze dopiero dziś i pokazuje tegoroczne twory beadingowe i nie tylko :D




RZEMYKOWA BRANSOLETKA



BEADINGOWY PIERŚCIEN

czwartek, 29 listopada 2012

Oto Teddy...

Przedstawiam Wam Teddiego... to mój pierwszy filcowany na sucho miś. Oj kosztował mnie kilka porządnych ukłuć i 2 złamane igły:D

Tedy nie dość, że ma oczy i nos (w przeciwieństwie do poprzednich poTworków;) to ma nawet pępuszek!

niedziela, 25 listopada 2012

Trochę o miłości...

Pokazywałam kiedyś moje początki z frywolitkami - do tej techniki raczej nie powrócę (pozostanę przy szydełku;).

Pisze o tym, bo chciałabym Wam pokazać moje początki w sutaszu (soutache), jak napoczątki przystało do udanych nie należą, tym bardziej, że w moim "przydasiowym" zbiorze brak koralików.... ale myślę, że ta przygoda może zmienić się w miłość do sutaszu!